Egzotyczna wycieczka- Palmiarnia w Gliwicach

Kiedy tylko na zewnątrz pojawiają się ujemne temperatury, warto odwiedzić Palmiarnię Miejską w Gliwicach. Gwarantuje, że spacer pomiędzy egzotycznymi roślinami przywoła wakacyjny klimat, a wszechobecna zieleń sprawi, że szybko zapomnisz o ciężkim tygodniu pracy. To idealne miejsce, na sobotni lub niedzielny wypad dla całej rodziny.

W imponującym budynku palmiarni mieści się 5 pawilonów roślin. Oprócz tego znajduje się tam również: kawiarnia z pysznymi ciastami (nie omijaj tego miejsca!) i niewielki sklepik w którym można kupić niektóre okazy roślin.

Spacer rozpoczynamy od wizyty w pawilonie roślin użytkowych, gdzie panuje klimat subtropikalny. Znajdziesz tam głównie rośliny, których owoce wykorzystywane są w życiu codziennym. Ze względu na różnorodność gatunków, pawilon roślin użytkowych wygląda inaczej o każdej porze roku. Prawdziwą frajdą zobaczyć jest jak rosną znane nam cytryny, awokado, banany czy bawełna.

Idąc dalej czeka na Ciebie pawilon tropik, gdzie poczujesz klimat deszczowego lasu tropikalnego.

Pawilon historyczny to moje ulubione miejsce w całej palmiarni. Znajdują się w nim najstarsze i i najbardziej okazałe rośliny między innymi cudowne palmy kanaryjskie, które mają ponad 120 lat.

Drewniany mostek to chyba najbardziej fotogeniczne miejsce w całej palmiarni.

W gliwickiej palmiarni podziwiać można również niesamowite kaktusy. W pawilonie sukulentów znajdziesz około dwa tysiące okazów, które zachwycają różnorodnością kształtów i wielkości.

Po przyjemnym spacerze wśród zieleni, warto zajrzeć do pawilonu akwarystycznego, gdzie uwagę przyciągają ogromne akwaria prezentujące cztery środowiska słodkowodne. Ryby to jednak nie jedyny gatunek zwierząt zamieszkujący palmiarnię. W pawilonach spotkać można papugi, kameleony, węże, patyczaki czy słodką wiewiórkę.

Z ogromną przyjemnością wracam do Palmiarni w Gliwicach, aby chociaż na chwilę oderwać się od rzeczywistości i zrelaksować wśród zieleni. Tobie również polecam to wspaniałe miejsce 🙂

Informacje praktyczne:

 

Do poczytania!

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *